Włosy bez filtra. 8 rzeczy, których nauczyły mnie włosomaniaczki

Włosomaniactwo może się niektórym jawić jako nieszkodliwa odmiana manii religijnej, każąca nakładać na głowę majonez, pachnące rosołem wywary czy jakieś gluty z gotowanego lnu. To będzie wpis o czymś innym. Dzielę się w nim zupełnie prostymi rzeczami, które okazały się odkryciem, a wcale nie wymagają wiele wysiłku. Bo moje włosomaniactwo przebiega pod hasłem „łatwo, szybko, przy okazji” i w taki minimalizm wierzę.

Więcej →

Rzadkie imiona dla dziecka… których nie nadałam

Dziś 5-lecie mojego macierzyństwa. Zawsze z tej okazji nachodzi mnie na wspominki. Przeglądam zdjęcia, oglądam filmy… A tym razem odkopałam listę potencjalnych imion, które brałam pod uwagę dla potomka lub potomkini. Szkoda, żeby się zmarnowała.

Więcej →

Kurs parkowania. Chodź ze mną do parku

Londyńczycy kochają spędzanie czasu w swoich licznych parkach. I my korzystamy z powszechnego dostępu do zieleni, jak na neofitów przystało: intensywnie i bez ograniczeń. Niezależnie od pogody wychodzimy  w teren. Parki to w końcu jedne z niewielu miejsc, które pozostały otwarte w lockdownie.

Więcej →

78 dni później. Ono kontra lockdown

Ono poszło dziś do szkoły po raz pierwszy w tym roku.
Ostatnie 2,5 miesiąca spędziliśmy we trójkę. Ciągle we trójkę. Od świtu do zmierzchu. Ten wpis jest próbą uporządkowania wszystkiego, co się działo. Zapiszę i zapomnę.

Więcej →

Przeprowadzka z dzieckiem

Według niektórych przeprowadzka to wydarzenie bardziej stresujące niż ślub czy rozwód. A dla kilkulatka? Prawdziwa życiowa rewolucja. Zaczęliśmy oswajanie tematu z wyprzedzeniem – i chyba dlatego wszystko poszło gładko, a Ono czekało miękkie lądowanie w nowym kraju.

Więcej →